wartka-akcja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2004

na naszej arenie politycznej coś się w końcu zaczyna dziać…Miller odchodzi z dniem 2/05 [pieknie i w końcu].rozpad sld i powstanie nowej partii.może wczesniejsze wybory..?
skłania do myślenia i … w sumie ciezko się dzieje juz od dawna.
wirus polecał ubu króla do obejrzenia.obejrze.parodia demokracji.czyli w naszym wydaniu parodia parodii.wirus-piekne stwierdzenie.
wydarzenia ostatnich dni pod batutą Kaczmarskiego i jego Obławy.spóźniony patriotyzm.nie te czasy.a szkoda.a Solidarność niech żyje.dziwny Dom dał wychowanie.

wolf.jpg
…obława,obława,na młode wilki obława
te dzikie,zapalczywe w gęstym lesie wychowane
krąg w śniegu wydeptany
w tym kręgu plama krwawa
ciała wilcze kłami gończych psów szarpane…

zobaczymy.

gdy świat w kawałki na twych oczach rozpadł się,
gdy nie ma juz ucieczki nawet w tepy sen,
gdy każdy dzień wyszczerza zęby jak zły pies,
jest jedna rzecz, którą w szaleństwie warto mieć,
luz-blues, w niebie same dziury,
luz-blues, skóra chce do skóry,
luz-blues, nasz ostatni azyl,
kaloryfer parzy, dziś zaczęli grzać

ja5.jpg
słowa dzieki pani Ninie przypomniane.

workfirstofall.jpg
tak,tak,tak…praca,praca,praca…
frajerstwo od rana i same bluzgi,ehhh,człowiek zapierdala,żyły sobie wypruwa,zawala szkołe,bo nie ma czasu się uczyć,a ONI i tak sie qrwa czepiają.
a wczoraj punktualnie o 14,45 nad miastem stołecznym pojawiła się tęcza,przepiekna…taaaaaka kolorowa…jechałam miejską komunikacją,do okna się przykleiłam,zębów mało co nie wybilam sobie o szybę z wrażenia…i..i nikt chyba oprócz mnie tego zjawiska nie widział…ludzie,zapatrzeni jacyś tacy i przegapili…a była cudna.ehhh,niech żałują.powiem szczerze iż mi ta tecza humor poprawiła znacznie,miłe to takie było.i magiczne.bo nikt mi nie wmówi,że to zwykłe zjawisko atmosfertczne,o co to to nie!na pewno po jednej stronie był kociołek ze złotymi monetami pilnowany przez złośliwego skrzata…magia,czysta magia.
jescze szybki rachunek sumienia mi na myśl wchodzi troche…
1!szkoła
ostatnio porazka.micro 2 razy zaliczane i do tego nieskutecznie.o bywaniu na wykładach już nie wspomnę.a jeśli chce zmienic z koncem roku uczelnie,to musze sie wziać za robote i to ostro.wiec co?do roboty !!!
2!faceci
generalnie trzymać się z daleka.numer perroresa wykasowany,ale co z tego,jak znam go na pamięc[?]no,z czasem zapomne,ale korci,korci…dać spokój i basta.za siebie się zabrać O!
3!foto
umiem już całkiem dobrze zerwać film i go przeswietlić.to chyba było by tyle w temacie.

wracam nosem w promo.
pociesza mnie wieczorna wizja Luztra,jakoś sie tam odstresowuję i chyba dobrze..?

fridayevening.jpg
prosze panstwa!
mam dość.uzalania sie.bycia maskotką.bycia call-girl.co to to nie!znów zaczynam życie dla siebie,a nie pod jakiegos fagasa.dość!dziś jest piątek,jescze rano,ale wieczorem…wypadało by sie rozerwać porządnie po 2 tyg czekania,zapiepszu,nie-mania czasu dla siebie itp.nasuwa sie pytanie:szkoła czy luztro?hmmmm…to sie jescze okaże.
…a w pjatnicu wjeczjeram…

o tak

2 komentarzy

ludz.gif
o tak bede biegać dzis do domu…spać…

oznajmie wszem i wobec iż nie rzucam palenia,lubie to.a te cieniutkie i długie papierosy są fajne.
a do tego nie mogę znaleźć lejałtu na bloga takiego „mój-mój”,znaczy znalazłam,ale jest za mały.ma za mało miejsca na wrzucanie zdjec i linki mi wywala.poza tym jest boski.pan wirus nawet myślał,że na tej focie na szablonie to ja jestem,a jednak nie.szablon jest przejrzysty i stonowany i porządny.ale co z tego?chyba,ze bym go pozmieniała…ale to już wyższa szkoła jazdy.
btw szkoły.jutro łódź.porażka sie szykuje.2*poprawka a ze mnie pustogłowie.cóż..blondynka!

badź nim mlaszcząc.
jezor.jpg

nagadalam sie dzis jak glupia.pół szkolenia grałam klienta badź sprzedawce…ale usłyszałam coś zajebistego.mianowicie po odegraniu kolejnej scenki padło pytanie „czy tam w łodzi to ty w filmówce jestes,bo takie aktorstwo…”.wiec znów dostałam potwiedzenie tego ze manipuluje klientem lub sprzedawca do własnych celów,przy tym jestem czarująca,ze nikt nie zwraca uwagi na moje błedy itepe.cieszy mnie to.zdolnosc manipulacji innymi i soba uważam za dobrą umiejętność,oczywiście jak się to wykorzystuje w niekrzywdzących drugą osobę celach O!
jednak męczące takie 2dniowe szkolenie,pwiem szczerze.jescze wczoraj to dziwne zebranie”strzel z ucha na kolege”..
ale z pozytwów.
trafiłam w koncu na minimalny poniedziałek.tak,tak jestem z siebie dumna :) udało mi sie i nie wazne to,że już nikogo prawie nie było.muzyka misssssssstrzowska,klimat przemiły.oby czesciej.
perrores’a nie ma i tyle w temacie.
dodam,że wiosna idzie.i najgorsze,że już to czuje.

szlug.jpg

chyba nie rzucę nigdy.nawet się przestawiłam na takie damskie-eleganckie-i-cienkie ale palę 2* wiecej.bez sensu.zupełnie bez sensu.

To fantastyczna sprawa.Nie mam stycznosci już 2 lata,ale dalej kocham.I wróce do tego.Jak czas i kasa pozwoli,a będzie musiała pozwolić!Planuje powrót w tym sezonie,tylko chyba bym musiała aeroklub zmienić…ale to mało ważne :)
W górze czuje się jak u siebie i nie jest to u mnie kwestia wolnego spadu,ale własnie paraszutingu.Tych chwil na linkach,tego sterowania kołkami…mrrrr…Uwielbiam.
A potem szczęście…znów wylądowałam!

parachuting.jpg

Jak kogoś zainteresowało to zapraszam do Iwana i chopaków

ha!

Brak komentarzy

Cóż ostatnie kilka dni miło spędziłam.Rado [w końcu],naleśniki czekoladowe [mniam - Lemon],foto [bramy]koncerto [MieNNta].No więc nieźle się odstresowałam.Pod wrażeniem koncertu do tej pory jestem,miłe,swieze,pozytywne granie…Jutro Mekka z Bea i jej brada,zobaczymy.Poniedziałek chyba stanie sie moim ulubionym dniem tygodnia.W Jazzgocie kino niezależne [z cyklu Mikołaj gorąco poleca] a potem może te minimalne Lustra [?].Znów weny nie mam,skupić się nie mogę.
Aaaa perrores się znalazł wczoraj po południu,znalazł się na jeden telefon.Grunt,że żyje,a nie powinien [sic!].


  • RSS