wartka-akcja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2004

zdjecia?

Brak komentarzy

szczyt szczytem…bezpieczniej niż po meczu…a szczyt jest dobry,ale w łóżku!!!
kilka zdjec z barykad
Genua…tak było ostatnio.
…a tak się Warszawka zbroiła…
…i tak też…
…a tu już sama demonstracja…

i mnie tam nie było..ehhh nic tylko się wsciec…

ale inna opcja mnie teraz pochłania.TUszczegóły,bo nie chce mi sie pisać…fajna opcja,polecam.

w ramach samopomocy [badz jak ktos woli - delikatnego retuszu osobowościowego] jade do raDo a i wcześniej spotkam sie z młodą [ cokolwiek mialo by to znaczyc ].

no i luztra.ale na momencik chyba.

sie biore za sie w koncu.

i filmy do wywolania oddam jutro O!

Łódz pieknym miastem jest majacym swoj klimat.pieknym w swojej brzydocie.ale co by nie bylo,jakbym nie wybaluszala oczu czerpiąc widoki rozwalajacych sie fabryk…i tak po pierwszej godzinie chce do domu,znaczy bardziej do Siebie.melancholia mnie tu bierze.i czuje sie sama O!

z dnia na dzien coraz bardziej i doglebniej sie pogrązam.
tesknie,pragne,poządam,chce byc TĄ własnie TĄ,dobra i wciąż lepsza,mniej egoistyczna…tylko czemu to wszystko własnie ma korzenie w egoizmie???bo przeciez chce i robie to tez dla siebie…

„a Ty usiądz wygodnie,ja polepie i zlepie w jedną część.tu musze naderwać,a tu musze zszyc,bys mógł dalej we mnie życ” – bo tez chce cos zbudowac,a przynajmniej sprobowac.

jak powiem ze noc byla piekna,nie przesadze.dwa slowa.magia i kosmos.elektryka,dzik i suka.poranek tez cudowny.

Monia będzie mieć Dziecko.po 2 latach ciężkich prób.
„Zazdroszcze Ci,nawet nie wiesz jak bardzo” -wycedził Instynkt M. bezgłośnie przez zaciśniete wargi.
bejbe.bmp
nota tez bez sensu,albo zakrecona.albo nie wiem juz.

szczescie jest pojeciem na maxa wzglednym i zdradliwym i nigdy nie wiesz czy to wlasnie ono.a przynajmniej ja tak czasem czuje.i wlasnie teraz tak jest.ale chyba,chyba jestem szczesliwa.bo tak czuje.bo w moim przypadku szczesciu towarzyszy strach.strach przed stratą.stratą za szybką.bądz rezygnacją.bo czasem samemu trzeba zrezygnować.jeśli się nie daje rady,a nie wiem czy dam.bo sutuacja jak zawsze specyficzna.nie stoję szytwno.jestem rozmyta jak patrze w luztro.a może w zle luztro patrze?jak w wesolym miasteczku luztra ehh raz duza raz mala chuda gruba brzydka i śmieszna.ile mam do stracenia?jak sie obudze to oszacuje straty.a moze zyskam?a co zyskam,to moje i nie puszcze.fak szit czy znow nie mozna pojąc ze ja dopoki sama sie o czym nie przekonam,to stratą czasu jest jaka kolwiek perswazja?baby cholera jasna dać mi spokoju!choć troche.i nie nastawiać się ze jest lipa,a jak jest to sie skonczy,przeciez to standard,nie?
dziwne to uczucie jak tracisz przy kimś grunt pod nogami.ale bardzo przyjemne.i nie chce z tego zrezygnować.i fak nie zrezygnuje.bo w koncu cos jest tak jak chce.jak jest mi dobrze.i jak moze byc lepiej.i jak moze byc komus dobrze.nieprawdaz p.W?wiosna przyszla razem z Tobą hehe dziwi mnie moje kwietniowe podejscie.czy to Twoja zasluga czy ogolnego klimatu?

fascynacja,zaangażowanie,chęć oddania,poządanie,zainteresowanie.to we mnie sie ostatnio odezwalo,jak nigdy.

ja3-mod.jpg
taka rozmazana po tej drugiej stronie luztra…ale mi z tym dobrze.nie odpuszcze.

happy

8 komentarzy

szczęście mnie rozpieeera … tak wiosennie i na maxa pozytywnie.

ehhh i do tego ta niesforna erotyka…
majty.jpg

kiss 4..noo kto ma dostac ten wie..

sen

10 komentarzy

od rana molestuje mnie niejaki Pan L.a robi to rzadko.ba!powiem nawet ze bardzo rzadko.ale teraz wrecz molestuje.a to dlaczego?hmm bo mu sie śnilam.nad ranem mial ze mna sen.i nie moze sobie z tym poradzic.sen dodam ze erotyczny.nawet nie erotyczny a pornograficzny.ostry sex w rytmie hardkor.czad&anal.piss&sex.oral,aral itepe.fantastyczna sprawa.dodam na marginesie iz z Panem L. nigdy mnie nic nie łączyło.nic a nic.
a teraz Pan L. pyta sie czy nie mam przypadkiem przerwy na lunch,bo by z checia wpadł…na małe-co-nieco.mowi,ze tego snu nie zapomni.ani mnie w nim.wyuzdana suka.a sie nie spodziewał.i nie moze sie pozbyc tego sprzed oczu.i straszne cisnienie go trzyma od tego snu.i bardzo chce własnie mnie tak jak w snie.
Panie L. nie mam przerwy na lunch…może i lepiej.na pewno lepiej.

kobzondisco.jpg

w zasadzie to powinnam wziąć szczoteczke do zębów i wprowadzic sie do Luztra od czwartku do poniedziałku,ale praca na pomieszkiwanie nie pozwoli.no i świeta.ale disco foreva i tak sie uskuteczni.bedą recenzje.

tak własnie halo.znow gupia ola sie zgubila w mysleniu własnym,a po co bylo zaczynac?cały czas follow the white rabbit,na co to mi?przeciez nie potrzebuje,autosugestia,ale nie umiem w nia uwierzyc.nie wychodzi mi.wogóle mi nie wychodzi.nie chce szukać,a cały czas to robie.nawet nie szukam,bo cos sie trafia samo,ale zaraz sobie cos wyobrazam nie potrzebnie.bo bym chciala miec kogos,kto bedzie ze mna.i bedzie dobry.i nie bedzie mówił:co ciekawego mi powiesz?szit fak.tak naprawde to nie umiem zyc sama.umiałam,ale sie oduczylam,po prostu.i zle mi z tym.
mam ochote gdzies wyjechac.wbić sie w pociag nie-wiadomo-gdzie,i poprostu oderwac sie od tego tutaj.na chwile.morze mi chodzi po głowie.ostatnio.wlasnie o tej porze roku.sopot i molo.i aparat.i ja-sama.albo nie sama.to akurat nie wazne,bądz mniej wazne.

oko.jpg
aparat.mam ochote popodglądać.
mam ochote pobawic sie w podglądacza.

skrzat

8 komentarzy

charakterystyka:
złośliwy,wredny.jak klient sie potknie-zaciera ręce i smieje sie „hihihi”.bezczelny,wygarnia wsztystko prosto w twarz,nie zna kultury.głośno beka na zapleczu,smiejąc sie z reakcji klientów.delikatnie wykrzywiona twarz,za duże oczy i ten głupawy uśmiech.odpowiada na pytania zdawkowo,na odczep sie..tak,nie,co panu do tego,a po co?ale nie ma pan racji itp…nie wstaje przy rozmowie tylko ziewa znacząco.budzi odrazę.głowna wada?brak zalet.no moze jest inteligentny,ale tylko i wyłącznie daje to poznać po swojej wyszukanej niekiedy złośliwości.

licytacja???została nam jedna sztuka takowego okazu.wytrzep.jpg


  • RSS