wartka-akcja blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2004

film stary,ale robi wrazenie.dobrze zrobiony i jak zaden inny pokazuje zajebiscie kolejne stadia wpiepszania sie w szit wrecz w ksiazkowy sposob.degeneracja osobowosci,tlamszenie uczuc w najlepszym wydaniu.
kazdemu przyszlemu,terazniejszemu i bylemu cpunowi moge tylko od siebie polecic obejrzenie.

wcale nie boję się
cale nie boje sie.
ale nie boje sie..
le nie boje sie…
e nie boje sie….
nie boje sie…..
ie boje sie……
e boje sie…….
boje sie…….?
boje sie……?
boje sie…..?
boje sie….?
boje sie…?
boje sie..?
boje sie!!
boje sie!

…nie ma mnie już…

najbardziej bolą i przerazają wspomnienia do spółki z bezsilnością.

WYJAZD CORAZ BLIZEJ,CHYBA DZIS ZAREZERWUJE JUZ BILETY.PLANUJE NA 5/09 WYLOT.ZACZYNAM SRAC W GACIE,DECYZJA BYLA SPONTANICZNA NA MAXA,ALE PRZEZ CZAS OCZEKIWANIA ZDAZYLAM DO NIEJ DOROSNAC.JEDZIEMY Z MEZEM PRZYSZLYM,KTORY W TRAKCIE PODEJMOWANIA DECYZJI BYL RACZEJ SWIEŻYM MIĘSKIEM A NIE KANDYDATEM NA CALE ZYCIE.NIE PLANUJE WRACAC WCZESNIEJ NIŻ ZA ROK.JAK SIE POWIEDZIE [ A MUSI, BO TROCHE W TO WKLADAM I Z PARU "STAŁYCH" RZECZY TU REZYGNUJE]MOŻE NIE WRÓCE? :)
NO NIC,SIE ZOBACZY…

dzis urodziny Jednej z Najwazniejszych dla mnie Osob.

Dwóch mężczyzn, obaj bardzo chorzy, byli w tym samym
pokoju, w szpitalu.Jednemu wolno było siadać na łóżku,każdego popołudnia na godzinę,żeby ułatwić mu odprowadzenie wody z płuc.
Jego łóżko było na wprost jedynego okna. Drugi musiał cały czas leżeć
na wznak.
Obaj rozmawiali godzinami. Rozmawiali o swoich kobietach, rodzinach, domach, pracy, pobycie w wojsku, gdzie byli na wakacjach.
Każdego popołudnia, kiedy mężczyzna z łóżka przy oknie mógł usiąść, opisywał swojemu sšsiadowi wszystko co widział przez okno.Człowiek z drugiego łóżka zaczął czekać na te godziny, kiedy jego świat się powiększał i nabierał życia o wszystkie zdarzenia i kolory świata zewnętrznego. Okno wychodziło na park z cudownym jeziorem, kaczkami i łabędziami pływającymi po nim, a dzieci puszczały kaczki.Młodzi,zakochani
spacerowali trzymając się za ręce, między kwiatami o wszystkich kolorach tęczy.Wielkie drzewa ozdabiały pejzaż i w oddali można było zobaczyć piękny widok
z miastem w tle. Kiedy mężczyzna w oknie opisywał to wszystko z
najmniejszymi detalami,ten z drugiego końca pokoju, zamykał oczy i wyobrażał
sobie ten idylliczny widok.Pewnego gorącego popołudnia opisał paradę,
która przechodziła.Mimo,że nie mógł słyszeć orkiestry, widział ja oczami wyobraźni, tak jak ją opisywał człowiek w oknie swoimi magicznymi słowami. Mijały dni i tygodnie. Pewnego poranka, dzienna pielęgniarka przyszła żeby ich wykąpać i znalazła mężczyznę od okna martwego,zmarł podczas snu.Wezwała pomoc i zabrano go. Drugi tak szybko, jak tylko uznał to za stosowne poprosił o przeniesienie na łóżko przy oknie.Pielęgniarka zgodziła się i po upewnieniu się że jest mu wygodnie wyszła z pokoju. Wolno i z trudnością mężczyzna podniósł się na łokciu, żeby rzucić pierwsze spojrzenie na świat zewnętrzny, wreszcie mógł zobaczyć go sam. Obrócił się powoli i spojrzał przez okno przy swoim łóżku…. i zobaczył białą ścianę. Mężczyzna spytał pielęgniarkę co mogło kierować zmarłym żeby opisywać tak wspaniałe rzeczy przez okno.Pielęgniarka powiedziała że
człowiek ten był niewidomy i że nie mogł widzieć nawet ściany i odpowiedziała mu: „może chciał pana podtrzymać na duchu?”

Epilog: Jest bardzo łatwo uczynić szczęśliwymi innych, nie ważne jaka jest twoja własna sytuacja. Ból dzielony jest o połowę łatwiejszy do zniesienia,ale dzielona radość jest podwójna. Jeśli chcesz się czuć bogaty, opowiadaj o wszystkim co masz i czego pieniadze nie są w stanie kupić.

mam nadziej,że pasuje.Kocham Cie,pamietaj.zawsze.


  • RSS